Dla wielu ogrodników staw w ogrodzie jest swoistą chlubą i dumą – wymyślamy bowiem najbardziej fantazyjne kaskady, strumyki, wodospady, tworząc małe zbiorniki wodne o różnych kształtach, do tego często z rybimi mieszkańcami. Sen z powiek jednak spędza nam zima – wszak warstwa lodu, która może się pojawić, może zagrozić nie tylko rybom, ale też roślinom!
Z tego też powodu wielu ogrodników popełnia kardynalne błędy, często będące tragiczne w skutkach. Jak zatem zabezpieczyć oczko wodne na zimę?

Przede wszystkim – gdy skuje je lód, nie rozbijaj go!

Najbardziej podstawowym błędem, a przy tym niosącym straszne konsekwencje dla ryb mieszkających w stawie, są próby rozbijania lodu powstałego na powierzchni oczka. Choć nasze intencje są jak najlepsze (w końcu chcemy dostarczyć zwierzętom więcej tlenu), to w efekcie możemy je ogłuszyć wywoływaną falą akustyczną i zestresować – a tym samym, skłonić do bardziej nerwowego poruszania się w wodzie. To zaś wiąże się z większym zużyciem tlenu, przez co można je skutecznie udusić.
Dlatego też nie próbujmy ani rozbijać lodu, ani wiercić przerębli, gdyż możemy bardziej zaszkodzić florze i faunie naszego stawu.

Oczyść powierzchnię wody i zadbaj o rośliny

Najważniejsze, co trzeba zrobić jeszcze przed zamarznięciem stawu, jest oczyszczenie jego powierzchni z resztek roślinnych. Dzięki temu zapobiegniemy uwalnianiu się różnych szkodliwych dla żyjących w nim organizmów substancji. Ponadto gnijące odpadki zużywają też tlen, ograniczając dostęp do niego rybom.
Warto też poprzycinać i wypielęgnować rośliny wodne. Pozbywamy się więc starych kłączy i liści. Niektóre rośliny należy wyłowić z wody (szczególnie gatunki egzotyczne), gdyż po zamarznięciu mogą opaść na dno zbiornika i gnić.

Wpraw wodę w ruch

Zamarzaniu skutecznie zapobiegnie filtr fontannowy lub pompa fontannowa. Wystarczy umieścić je na płyciźnie naszego stawu z wylotem ukierunkowanym poziomo, by mąciły wierzchnią wodę oczka. Dlaczego jest to ważne, by strumień nie schodził niżej? Gdyż wtedy wymieszamy dolne warstwy z górnymi, a tym samym ochłodzimy wodę – różnica temperatur bowiem może sięgać nawet czterech stopni (od 0 na powierzchni do 4 przy dnie, gdzie są idealne warunki bytowe na czas zimy). To zaś może zagrozić rybom wychłodzeniem.
Prawidłowe ustawienie pompy czy filtra gwarantuje z kolei nie tylko to, że uchronimy staw przed zamarznięciem, ale skutecznie napowietrzymy też wodę, wzbogacając ją w tlen.

Utrzymaj punktowe ogrzewanie wody

Co bardziej gorliwi miłośnicy oczek wodnych decydują się na całościowe ogrzewanie wody w stawie. Jest to o tyle bezcelowe, że wzrost temperatury wody zmniejsza rozpuszczalność tlenu w niej, tym samym – zubaża ją. Dużo lepiej więc jest punktowo ogrzewać wybrane miejsca w stawie, poprzez zastosowanie pływaka z grzałką.

Odłów gatunki tropikalne

Rodzime ryby doskonale sobie poradzą z mrozami, jednak te pochodzące z innych stref klimatycznych mogą mieć już z tym znaczny problem. Warto więc zawczasu zaopatrzyć się w akwarium, w którym ułatwimy im zimowanie.

Oczko wodne gotowe na zimę!

Stosując się do powyższych zasad, wraz z nadejściem wiosny z pewnością będziemy mogli znów cieszyć się pięknym stawem, w którym zdrowe ryby będą radośnie się pławić, a rośliny na nowo zakwitną, zdobiąc nasz ogród. Choć to tak naprawdę niewiele pracy, to może ona witalnie przełożyć się na funkcjonowanie tego małego ekosystemu.

vertical_align_top