Jednym z największych problemów nadchodzących lat w Polsce jest susza. Już teraz obserwuje się wiele zjawisk, które wynikają z gwałtownych zmian klimatycznych. Fakt, że w wielu częściach kraju zaczyna brakować wody, dodatkowo dowodzi trudnych czasów, jakie mogą nadejść. Mogą – ale czy muszą? Wszystko bowiem leży w rękach ludzi. Co można zmienić na własnym podwórku, by spowolnić albo nawet odwrócić ten trend?

Przede wszystkim – bardziej racjonalnie używać wody. Dotyczy to również tej, którą podlewasz swój ogród. Najlepszym rozwiązaniem jest gromadzenie i kolejno recykling deszczówki. W jaki sposób? Zbierając i wykorzystując ją do podlewania trawników i innych roślin. To czasami jest kosztowne, ale przyszłościowo może być niezbędne i naprawdę nie musi być trudne!

Recykling deszczówki, czyli jak to się robi?

Wiele tego typu instalacji najlepiej jest już uwzględnić w projzekcie budowy domu. Dzięki temu można logicznie rozplanować system rynien odprowadzający wodę deszczową do zbiornika. Te zazwyczaj wkopane są pod ziemią i dostępne w różnych wersjach - betonowe, z tworzyw sztucznych, stalowe. Czasami dobrym rozwiązaniem jest wykorzystanie zbiorników otwartych do gromadzenia deszczówki typu staw lub duże oczko wodne.
Które z tych rozwiązań jest lepsze? Jedne i drugie ma swoje zalety i wady. W zbiornikach otwartych problemem mogą być zanieczyszczenia biologiczne typu rozwijające się glony, rośliny, zamulenie, ale też liście i inne odpady organiczne praktycznie nie mają żadnych przeszkód, by się w nim znaleźć. Po opadnięciu na dno zaś zaczynają się rozkładać, a tym samym zbiornik staje się siedliskiem bogatej flory i fauny. Takie środowisko organiczne wymaga stosowania specjalnych rozwiązań technologicznych związanych z pompowaniem i filtracją wody. Co więcej – w czasie upałów, jeśli rezerwuar nie stoi w zacienionym miejscu, woda będzie szybciej wyparowywać.

Zalety systemu nawadniania z wkopanym zbiornikiem

Jedną z korzyści takiego rozwiązania jest przede wszystkim ukrycie zbiornika pod powierzchnią ziemi. W ten sposób nie zaburza on aranżacji podwórza, a jednocześnie doskonale spełnia swoje zadanie. Ponadto woda, przed trafieniem do środka, może przepłynąć przez filtr zbierający zanieczyszczenia, dzięki czemu magazynowana jest jedynie czysta woda, która może być też używana w innych celach gospodarczych niż nawadnianie ogrodu. Brak zanieczyszczeń organicznych to też mniejsze ryzyko wykształcenia się różnych organizmów flory i fauny w wodzie, a także brak kłopotów z zapychaniem się pompy.
Najważniejsze jednak jest to, że taki rezerwuar można łatwo połączyć z inteligentnym i ekologicznym systemem nawadniania. Warto zaznaczyć, że rozwiązania, jakie zostaną wybrane, wcale też nie są obojętne. Dlaczego?

Inteligentne systemy nawadniania – sposób na rozsądne gospodarowanie wodą

Zwykle automatyczne systemy nawadniania wyposażone są w sterownik i detektor deszczu i zazwyczaj działają o określonych porach, niezależnie od tego, jaka panuje na zewnątrz pogoda. Jedynie istotne opadu deszczu mogą wyłączyć taki system. Tymczasem jeśli dobierze się inteligentne systemy nawadniania, jakie oferujemy na terenie województwa dolnośląskiego, można precyzyjnie skonfigurować program nawadniania. Sterownik taki korzysta z najbliższej stacji METEO i z algorytmu wielu czynników pogodowych dobiera każdego dnia właściwy program nawadniania. Dzięki temu wiosną i jesienią, w pochmurne i chłodne dni oszczędzamy znaczną ilość wody. W upały natomiast sterownik automatycznie wydłuża program nawadniania, zapewniając optymalną dawkę wody. Dodatkową zaletą jest dostęp do programu przez aplikację w telefonie co daje nam możliwość kontroli z każdego miejsca.
Dostarczane przez nas rozwiązania oferują szereg udogodnień. Przede wszystkim jednak można o nich powiedzieć z całą pewnością, że są ekologiczne. Nie tylko dlatego, że czerpią wodę z rezerwuaru wkopanego w ziemię, ale też poprzez precyzyjne podanie właściwej dawki wody na daną powierzchnię ogrodu uwzględniając warunki pogodowe.

Czy warto zainwestować w tego typu rozwiązanie?

Ekologia jest tylko jednym z atutów prezentowanych rozwiązań. Z drugiej strony jest ekonomia. Choć koszty zamontowania zbiorników z właściwymi układami pomp są dość spore, dodatkowo występuje problem niedoborów wody przy braku opadów, które trzeba uzupełniać z wodociągu lub studni to przyszłościowo może to być właściwa droga. Niektóre miasta pobierają już odpowiednie opłaty od powierzchni utwardzonych i dachów oraz odprowadzenie wody deszczowej do kanalizacji. W przyszłości woda będzie coraz droższa, a dokładnie też nie wiadomo, co też nam przyniosą zmiany klimatyczne. Korzystanie z własnego zbiornika z gromadzoną wodą kosztuje tak naprawdę tylko tyle, ile energii elektrycznej zużyje w tym czasie system, a tej nie trzeba wcale wiele. Oczywistą korzyścią jest zawsze podlany trawnik, odpowiednią ilością wody, dzięki czemu nawet w gorętsze dni nie ma mowy o żółtych plamach, a soczysty i zielony trawnik skutecznie ochłodzi nam otoczenie.

vertical_align_top